Lewis odwiedził Częstochowę
Dodane przez Michal Swiacik dnia 08/02/2010
W miniony weekend Prezes Marian Maślanka gościł Lewisa Bridgera, który do Częstochowy zawitał wspólnie z dziadkiem Tonym. Przedmiotem spotkania, było dogranie do końca wszelkich spraw związanych ze startami zawodnika w nadchodzącym sezonie. Logistyka, sprzęt, przygotowanie kondycyjne, mechanicy - to tylko niektóre aspekty dyskusji.
Przy okazji tego spotkania mieliśmy możliwość przeprowadzenia wywiadu z zawodnikiem. Treść zamieszczamy poniżej.
Treść rozszerzona
W miniony weekend Prezes Marian Maślanka gościł Lewisa Bridgera, który do Częstochowy zawitał wspólnie z dziadkiem Tonym. Przedmiotem spotkania, było dogranie do końca wszelkich spraw związanych ze startami zawodnika w nadchodzącym sezonie. Logistyka, sprzęt, przygotowanie kondycyjne, mechanicy - to tylko niektóre aspekty dyskusji.
Przy okazji tego spotkania mieliśmy możliwość przeprowadzenia wywiadu z zawodnikiem. Treść zamieszczamy poniżej.



Wiążesz się z Włókniarzem Częstochowa. Jak widzisz swoje szanse w nadchodzącym sezonie?

-Sezon 2009 był dla mnie bardzo dobry, szczególnie Anglii. Miałem możliwość zaprezentowania się w barwach Włókniarza i uważam, że pokazałem tyle, ile wówczas mogłem. Mam nadzieję, że sezon 2010 będzie dla mnie lepszy, szczególnie w Częstochowie. Będę się starał jeździć jak najlepiej i zdobywać jak najwięcej punktów dla naszej drużyny. Uważam, że pomoże mi w tym dobrze przygotowany sprzęt i team. W tym miejscu szczególnie dziękuje za pomoc Prezesowi Maślance.
Oby było jak najlepiej.

Co sądzisz o składzie Włókniarza w sezonie 2010?

-Zdaję sobie sprawę z tego, że nie będzie nam łatwo, bo nie jesteśmy najsilniejszą drużyną w lidze, ale uważam, że jeśli każdy da z siebie wszystko to możemy wiele osiągnąć. Jakiś czas temu mieliśmy w Eastbourne jeden z najsilniejszych zespołów w lidze brytyjskiej. Niestety tylko na papierze, ponieważ nic nie udało nam się zdziałać. Jest to dla nas ogromne wyzwanie. Jesteśmy świeżą, młodą drużyną, ale mamy też w składzie zawodników doświadczonych. Najważniejsza jest współpraca i wzajemna pomoc, to na pewno przyniesie efekty.

Jak wyglądają Twoje przygotowania do sezonu?
-Codziennie ćwiczę na siłowni, biegam, jeżdżę na crossie. Oprócz tego uprawiam różne sztuki walki, dzięki którym wzmacniam ciało i psychikę. To sprawia, że jestem cały czas aktywny. Zajmuję się też przygotowaniami mojego sprzętu oraz teamu. W przerwie zimowej poczyniłem wiele zmian. Chcę być coraz lepszy. Nawiązałem kontakt z dobrymi mechanikami, którzy będą mi w tym pomagać.

Czy zamierzasz pretendować do wystąpienia w zawodach Grand Prix Wielkiej Brytanii?

-Jestem przygotowany do podjęcia takiego wyzwania. Byłoby wspaniale móc się zaprezentować w zawodach w Cardiff, ale liczę się z tym, że będę musiał włożyć w to wiele pracy i wysiłku. Jest wielu świetnych angielskich zawodników, którzy również będą walczyć o udział w GP Cardiff, dlatego to będzie niełatwe zadanie. W zeszłym sezonie straciłem tę szansę. Nie byłem zadowolony ze swojego sprzętu, ale myślę, że przygotowania poczynione przez okres zimowy dadzą oczekiwane rezultaty.

Parę lat temu mieliśmy w Częstochowie niezwykłą parę brytyjskich zawodników – Joe Screena i Marka Lorama, którzy godnie reprezentowali nasze barwy. Biorąc pod uwagę zarówno potencjał Taia Woffindena, jak i twój, czy również moglibyście tworzyć tak zgrany duet zawodników? Co o tym sądzisz?

-Trudno jest mi powiedzieć. Oboje ciężko pracujemy, aby zaprezentować się jak najlepiej. Miejmy nadzieję, że problemy rodzinne Taia nie wpłyną na jego jazdę w nadchodzącym sezonie. Duża ilość startów na polskich torach powinna korzystnie oddziaływać na nasze osiągnięcia i umiejętności i sprawić, że będziemy coraz lepsi. Tak naprawdę to czas pokaże, jakimi zawodnikami w teamie Włókniarza się staniemy. Osobiście chciałbym, by nasza współpraca była jak najlepsza i, żeby jej efekty przekładały się na świetny wynik drużyny.

Dziękujemy bardzo za rozmowę i w takim razie życzymy powodzenia w sezonie 2010.
-Ja również bardzo dziękuję i korzystając z okazji chciałbym pozdrowić wszystkich kibiców Włókniarza Częstochowa.